Zejście recenzja filmu

„Zejście” ma bardzo długi, rozciągający się wstęp. Wprowadza  do tematu, buduje napięcie. Dla niektórych może okazać się zbyt długi, lecz druga połowa filmu wszystko wynagradza. Reżyser na miejsce akcji wybrał sobie jaskinię, czyli miejsce całkowicie odosobnione, wręcz klaustrofobiczne, mroczne. To coś innego niż zwykle. Bohaterką jest Sara. Przeżyła ona prawdziwy dramat rodzinny, w wypadku samochodowym straciła córkę i męża. Kompletnie się załamała. Lecz od zawsze lubiła sporty ekstremalne (spływy kajakowe na wodospadach, górskie wspinaczki itd.) i kiedy jakiś czas po osobistej tragedii przyjaciółki namawiają ją na to, żeby wybrała się z nimi na wycieczkę po pewnej, nieodkrytej i nienazwanej jeszcze, jaskinii, zgadza się.

Czytaj dalej Zejście recenzja filmu

Slumdog. Milioner z Ulicy recenzja filmu

Slumdog Millionaire” jest pierwszym filmem indyjskiej produkcji, który naprawdę mnie zainteresował. Okazuje się, że Hindusi potrafią jednak nakręcić piękną historię bez tańca i śpiewu, nasyconą natomiast dramaturgią tudzież porażającym realizmem. Ekranizacja powieści Vikasa Swarupa to czarowna opowieść o miłości, która nie zatrzyma się przed żadną przeszkodą, zaś strachowi spojrzy prosto w oczy.

Czytaj dalej Slumdog. Milioner z Ulicy recenzja filmu

Puls 3 recenzja filmu

Trafiłem na ten film jakby przypadkiem – nie miałem, co oglądać wieczorem, zaś ta produkcja zależała się gdzieś wśród moich nowych dvd. Zastanawiałem się, czy dam radę obejrzeć owy horror chociaż przez pół godziny. Bardzo szybko się przekonałem, że aż tak to nie bolało. Po dosyć udanej pierwszej części, wyreżyserowanej z pomysłu Wesa Cravena, druga nie była niczym zaskakującym tudzież porywającym. Reżyser drugiej odsłony jest twórcą i trzeciej, która – co niestety rzuca się w oczy – jest filmem bardzo niskobudżetowym.

Czytaj dalej Puls 3 recenzja filmu

Equilibrium – recenzja filmu

Jeżeli zaś ponury los niewolników – zasilaczy – zostanie im akurat oszczędzony, to mordują się wzajemnie, walcząc o przetrwanie na pustyniach (cykl Mad Max) albo we wszechogarniającej sadzawce (Waterworld). To krótkie zestawienie nie wyczerpuje mimo wszystko możliwych scenariuszy wydarzeń, które od lat przedstawia się w filmach. Niemniej jednak wniosek jest jeden – tak czy siak, mamy przerąbane jak w trabancie na autostradzie między dwoma TIR-ami.

Czytaj dalej Equilibrium – recenzja filmu

Millennium: Mężczyźni, Którzy Nienawidzą Kobiet recenzja filmu

Mamy bohaterów, którzy twardo stąpają po Ziemii, wiedzą czego chcą, są zdecydowani, ale nie do końca szczęśliwi, wręcz krytyczni, ograniczeni przez czynniki zewnętrzne, trochę niejednoznaczni, bo odnoszący nie tylko zwycięstwa, ale też porażki. I mimo, że historia przedstawiona w „Millennium” nie jest nowatorska, została wyreżyserowana w niesamowicie negatywnej, przerażającej oraz smutnej konwencji. Reżyser Niels Arden Oplev twardo się jej trzyma i to jest najważniejsze.

Czytaj dalej Millennium: Mężczyźni, Którzy Nienawidzą Kobiet recenzja filmu

Kino gangsterskie: część II

Materiał o tytule: „Kino gangsterskie: część I” możecie przeczytać tutaj.

Reżyserzy zaczęli wykorzystywać stare metody robienia kina, tworzenia i sklejania poszczególnych wątków oraz wszechstronnego czerpania różnych scen z innych filmów. Takie metody sprawdziły się, pobudziły nostalgię za starym dobrym kinem gangsterskim oraz nieco ożywiły kondycję filmu mafijnego poprzez pokazanie go z innej perspektywy – zmodyfikowanej i ironicznej. Być może jest to oznaką, że „stara szkoła” gangsterska już się skończyła, skoro coraz częściej czerpie się z innych pomysłów i wtapia we współczesne realia (oczywiście nie zawsze), ale nie zmienia to faktu, że zawsze coś się musi skończyć, aby dać się narodzić czemuś innemu. Mimo wszystko, w XXI wieku ciągle od czasu do czasu pojawiają się sygnały, że twórcy chcą powrócić do lat 30. XX wieku i robią to czasami lepiej, innym razem gorzej. Takich prób jest jednak mało, a kino gangsterskie wręcz wtapia się i miesza z komediowym czy sensacyjnym…

Czytaj dalej Kino gangsterskie: część II

Koszmar z Ulicy Wiązów recenzja filmu

Poza kilkoma chlubnymi wyjątkami, gatunek ten sprowadzony został do roli bastionu dla cierpiących na brak oryginalności i pozbawionych nowych pomysłów producentów. Przez taki rozwój wypadków, na ekrany współczesnych kin wracają więc kultowe postaci grozy, których imiona stały się swoistym znakiem rozpoznawczym złotej ery slasherów lat 80. poprzedniego stulecia.

Czytaj dalej Koszmar z Ulicy Wiązów recenzja filmu