W Chmurach recenzja filmu

Wielu krytyków i znawców kina zarzuca mu, że w filmie nie pokazał niczego nowego. Może szkoda, że nie ma Oscara za odwagę podjęcia się konkretnej tematyki, bo Reitman na takie uznanie z pewnością zasłużył. W chmurach, dosłownie mówiąc, spędza  życie główny bohater Ryan Bingham (George Clooney). Jego marzeniem jest należenie do wąskiego grona gentelmanów posiadających złotą kartę linii lotniczych, która jest nagrodą za przelecenie 10 mln mil. Ryan jest blisko realizacji celu. Lata w pracy i koszt podróży pokrywa mu firma. Zajmuje się doradztwem zmian w karierze zawodowej, a tak po prostu zwalnia ludzi w sposób umiejętny, aby pokazać im dobre strony tej decyzji. I mowa tutaj o kryzysie, ciągle pojawiają się ujęcia pokazujące redukcję etatów, choćby zwiększająca się grupka pustych krzeseł i biurek ustawionych w nieładzie. Klamra filmu to montaż szybkich ujęć z półzbliżeniami pracowników, którzy właśnie zostają zwolnieni z pracy. Od redukcji stanowisk pracy się zaczyna i na tym się kończy – życie kołem się toczy. I to m.in. wskazuje na to, że głównym tematem jest właśnie kryzys, z którym spotykamy się każdego dnia w naszej rzeczywistości. Można chodzić z głową w chmurach i po prostu nie chcieć zobaczyć prawdziwego problemu.

Nie zgadzam się z Błażejem Hrapkowiczem, który w lutowym numerze „Kina” pisał, że kryzys jest tłem, wyznacznikiem świata przedstawionego. Dla mnie kryzys jest tematem głównym filmu Reitmana. „W chmurach” chodzi również Ryan. Ucieka on od rzeczywistości. Jego całe życie mieści się w walizce – tam ma wszystko, co potrzeba. Samolot, hotele to daje mu spełnienie życiowe. Z podróży wraca do pustego, rzec można w stanie surowym, mieszkania. Jest on bardzo samotny, chociaż ma dwie siostry i wydaje się, że jest to kochające się rodzeństwo, tak naprawdę oni nie mają o czym ze sobą rozmawiać, nie ma między nimi więzi rodzinnej. Owszem, wspierają się, pomagają, ale tylko dlatego, że tak wypada. Ryan nie potrafi dawać siebie i brać od innych tego, co mu oferują, wydaje się, że nie jest zdolny do przeżywania jakichkolwiek uczuć. Zwalnia ludzi i jest przy tym zimny i opanowany, zobojętniały na ich nieszczęście. Obraz Ryana zmienia się, kiedy w firmie pojawia się młoda, zdolna i ambitna Natalie (Anna Kendrick), która chce wprowadzić nową metodę zwalniania ludzi poprzez kontakt internetowy. Projekt ten miałby dać duże oszczędności firmie. Ryan wtedy się buntuje i zwraca uwagę na kontakt personalny ze zwalnianym pracownikiem. I to ukazuje bohatera jako człowieka czującego, ale ile w tym jest współczucia i wrażliwości mężczyzny, a ile dbania o własne interesy? Ryan nie potrafi żyć w jednym miejscu, on musi się przemieszczać, poza tym jego marzenie posiadania złotej karty ległoby w gruzach. Ponadto bohater też może w pewnym momencie stać się niepotrzebny i stracić pracę, na razie jednak Natalie ma się rozwijać pod jego skrzydłami. Jak się okazuje, Ryan staje się jej nauczycielem w kwestiach zawodowych, a także życiowych.

Film o kryzysie narodowym został połączony także z wątkiem miłosnym. Samotna wyspa Bingham zakochuje się w kobiecie swojego pokroju, Alex (Vera Farmiga). Na początku łączy ich tylko seks, z czasem próbując zaakceptować sytuację w firmie, Ryan myśli o ustatkowaniu się i zaczyna traktować Alex poważnie, nawet zaprasza ją na ślub siostry, co dla wszystkich krewnych i znajomych jest zaskoczeniem. Kiedy mężczyzna podejmuje poważną decyzje i chce ułożyć sobie życie z bliską mu kobietą, to wcale nie okazuje się tak łatwe. Znowu chodził z głową w chmurach marząc o sielskim życiu we dwoje. Kryzys, zwolnienia w zakładzie pracy – to wysuwa się na plan pierwszy filmu. Mamy widoczny podział na bogatych i biednych. Ci pierwsi to Ryan czy Alex – drogie ubrania od najlepszych projektantów, interesy w całym kraju, ciągłe życie na walizkach i mnóstwo kart kredytowych i członkowskich, tylko niewiadomo gdzie jest szczęście. Są biedni, których nie stać na luksusy, ale potrafią się cieszyć każdą chwilą życia, a kiedy przychodzi zwątpienie i zniechęcenie, potrafią stawić im czoła, bo są prostolinijni i kierują się uczuciami. Przykładem jest siostra Ryana, która planuje wyjść za mąż, ale młodych nie stać na wyjazd w podróż poślubną, więc proszą gości o robienie zdjęć ich makiety na tle różnych zakątków świata. Fotki te sprawiają im radość w trakcie wesela. Kryzys niby w tle, pokazany z dystansem, ale mimo wszystko bardzo odważny temat na pierwszym planie. Dystans pojawia się poprzez to, że reżyser zwraca uwagę na problem Ryana jako jednostki uwikłanej w społeczne zależności z problemem psychologicznym wynikającym z relacji rodzinnych. Bohater i jego wątek miłosny neutralizują w pewnym stopniu problematykę kryzysu. Wspomniana budowa klamrowa i jej montaż pokazujący coraz szybszą zmianę ujęć nadaje pewnego rodzaju rytmiczność, powtarzalność i zwraca uwagę na powszechność problemu.

Postaci zwalniane to stereotypowi Amerykanie odżywiający się fast foodami, które wpływają na ich tuszę. Ponadto to ludzie, którzy od lat zasiedzieli się w jednej pracy, będącej dla nich jedynym źródłem dochodów. Widać też, że są to ludzie wyjałowieni, że praca nie daje im satysfakcji, że są znudzeni życiem i niezaradni. Kontrastem dla nich jest Ryan, czyli George Clooney – przystojny, elegancki, dojrzały, pewny siebie mężczyzna sukcesu z cudownym uśmiechem. Jemu w życiu się poszczęściło, nie klepie biedy i nie jest zwalniany. Clooney gra cynicznego twardziela, tylko to jest aktor o wielkim wdzięku i czarze i czasami jego uśmiech mówi sam za siebie, że on nie musi wcale wcielać się w postać. Clooney albo jest tak świetnym aktorem, że nie czuje się jego gry, albo po prostu zna swoją wartość i wie, że na swoim wdzięku osobistym może zawsze budować każdą rolę. Ciekawe są postacie kobiet. Młoda Natalie rewelacyjnie grana przez Annę Kendrick jest ambitna, pełna zapału do pracy, mająca wysokie mniemanie o sobie, poczucie własnej wartości, ale jeszcze boryka się z rozterkami związanymi z przedkładaniem pracy zawodowej ponad życie osobiste. Jest życiowo niezaradna, nawet walizki nie potrafi spakować i w tym momencie Ryan wchodzi w rolę jej nauczyciela w niemalże każdej kwestii życia. Natalie to obraz z młodości Alex, kobiety, która odniosła sukces, jest wyrachowana, ma swój system wartości, postawione cele, które realizuje za wszelką cenę. Przyszłość kobiety ułożonej, ale wcale nie takiej szczęśliwej rysuje się przed Natalie. Obie aktorki stworzyły postacie, którym się wierzy i współczuje.

Film, zdawać się może, jest czymś w rodzaju komedii romantycznej. Ogląda się lekko i przyjemnie. Do tego jest mnóstwo zabawnych sytuacji, np. wspomniane już problemy z bagażem Natalie, robienie zdjęć z makietą czy żalenie się i upicie Natalie. Do tego dialogi są budowane na bazie inteligentnego dowcipu, pewnej dwuznaczności. Wszystko miło i wesoło, jednak „W chmurach” to film poruszający przede wszystkim problemy społeczno-psychologiczne aktualne we współczesnym świecie. Pokazuje także uwikłania bohaterów w różne zależności międzyludzkie. A na tle tych sytuacji wyłania się problem kryzysu. Film jest obrazem, w którym poruszono wiele ważnych w życiu człowieka kwestii, ale pozostają one bez konkretnych odpowiedzi. Wielość interpretacji wpisuje się w poetykę tego obrazu i trzeba myśleć nad tym, sugerując się apelem reżysera wobec jego twórczości: „Miej otwarty umysł”. I co widzimy otwierając umysł: dosłowne przebywanie w chmurach w czasie podróży lotniczych czy konkretny problem kryzysu przed którym uciekamy w chmury?

Autor Katarzyna Jaroszewska

Witryna jest częścią StacjaKultura.pl a teksty są jej własnością. Serwery utrzymuje firma AMSO Laptopy poleasingowe.

[strona_podzial]

Tytuł oryginalny: Up in the Air
Produkcja: USA
Rok wydania: 2009
Dystrybutor: United International Pictures
Reżyseria: Jason Reitman
Scenariusz: Sheldon Turner
Zdjęcia: Eric Steelberg
Muzyka: Rolfe Kent
Obsada: George Clooney, Vera Farmiga, Anna Kendrick, Jason Bateman
Gatunek: Komedia, dramat
Czas trwania: 109 min.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *