W Chmurach recenzja filmu

Obraz otrzymał wówczas tylko jedną statuetkę – za scenariusz. Czy na Oscarach będzie inaczej? Trudno powiedzieć, bo dzieło Reitmana nie jest dziełem rewolucyjnym, co nie oznacza, że jest złe.

Kariera Jasona Reitmana, jako reżysera rozwija się od filmu „Dziękujemy za palenie”. Później przyszedł czas na docenione i świetnie zrobione „Juno”. Po tych sukcesach reżyser nakręcił „W chmurach”. Biorąc pod uwagę tylko te trzy obrazy, łatwo zauważyć, że Reitman kładzie w swoich filmach nacisk na delikatny i inteligentny humor oraz dużą dawkę uczuć. Poruszane przez niego tematy, nie dają jednoznacznych odpowiedzi na pytania, które każdy z nas zadaje sobie podczas oglądania jego produkcji. Trzeba przyznać, że „W chmurach” od strony technicznej jest perfekcyjne. Niesamowita muzyka jest dopełnieniem niezłej historii, bardzo mocną stroną obrazu jest również montaż. Chyba najsilniejszym aspektem jest jednak aktorstwo – głównie George’a Clooney’a, który od jakiegoś czasu udowadnia (bo pokazywać po raz pierwszy nie musi), że poza medialną postacią, jest jednym z najlepszych współczesnych aktorów. Rolą w „Michaelu Claytonie” z 2007 r. zapewnił sobie nominację do Oscara. Ciekawe, czy za postać Ryana Binghama zostanie doceniona przez Amerykańską Akademię Filmową w taki sam sposób jak w 2006 r. za „Syrianę”. Wynajem komputerów

Fabuła „W chmurach” jest ciekawa. Ryan – główny bohater, jest człowiekiem, który większość swego czasu spędza… w samolocie. Nie ma życia prywatnego, nigdy się nie zakochał, nie wierzy nawet w miłość, nie zamierza się poświęcać dla życia prywatnego, gdyż małżeństwo dla niego to nudna sprawa. Ma nieco niewdzięczną pracę, ponieważ zajmuje się… zwalnianiem ludzi. W swoim fachu jest najlepszy, kompetentny, wręcz niezastąpiony. Jego celem jest osiągnięcie 10 milionów mil spędzonych w powietrzu. Pewnego dnia do jego firmy wkracza młoda kobieta – ambitna, bezpośrednia i pewna siebie Natalie. Trochę zmienia szyk w hierarchii, zdobywa zaufanie szefa i zostaje przydzielona pod opiekę Ryana, dla którego to jedyny ratunek przed zwolnieniem z pracy. Natalie myśli bardzo nowocześnie, jej plan, który ma na celu zmniejszenie kosztów lotów po stanach USA jest z początku bardzo elastyczny i oszczędny, co nieco narusza ład zawodowy Ryana.  Resztę weryfikuje życie.

Żywot Ryana zaczyna nieco się zmieniać. Poza Natalie, bohater poznaje jednak inną intrygującą kobietę – Alex. Parę na początku łączą stosunki wyłącznie seksualne. Później jednak w Ryanie coś ewoluuje. Być może, dlatego, że w kobiecie widzi niezłą partnerkę, bo przecież jest taka sama jak on. Nie chcę zdradzać jak to się kończy, zobaczcie sami.

Scenariusz jest świetny i niejednoznaczny. Reitman nie ocenia Ryana i jego wyborów. Czasami wydaje nam się, że egzystencja bohatera jest wręcz skutkiem jego nieodwracalnego losu. „W chmurach” jest przepełnione również śmiesznymi momentami, np. motywem z pamiątkowymi zdjęciami siostry Ryana i jej małżonka w różnych częściach świata. Nie zmienia to faktu, że obraz jest głównie dramatem. Dramatem jednego aktora – chyba najbardziej trafne stwierdzenie. George Clooney, w sposób absolutny dominuje w tej produkcji, jest jej niewątpliwym królem i chwała mu za to, bo zagrał naprawdę wybitnie.

Reitman skupia bardzo dużą uwagę również na wątku relacji Ryana z jego rodziną. W pewnym momencie, jest taka wymowna scena, kiedy bohater stoi na dworze w towarzystwie jego dwóch sióstr i nie ma o czym z nimi rozmawiać, nawet po tak długim okresie rozłąki. Ryan to osoba kompletnie pozbawiona życia rodzinnego. Alex sprawia, że bohater zaczyna przypominać sobie niektóre sceny z dzieciństwa, okres sielanki i szczęścia.

Bardzo wymowna jest również scena, kiedy Ryan musi przekonać Jima – przyszłego męża jego siostry, będącego w „przedślubnym kryzysie myśli”, że nie warto się teraz wycofywać. Wszystko byłoby prostsze, gdyby nie fakt, że Ryan uważa, że małżeństwo to męczarnia. To wskazuje na różnice w rozumowaniu bohatera i ludzi w jego otoczeniu.

„W chmurach” podejmuje tematy związane z sensem życia człowieka. Czy warto poświęcać się dla miłości? Nie wiadomo, ale raczej nie. Lepsze jest życie w samotności czy w parze z innym, z pozoru, też samotnikiem? Chyba to drugie. Ryan został zamknięty w przestrzeni powietrznej i nie jest w stanie spaść na Ziemię. Ma swój określony światopogląd, lecz pytanie brzmi: czy po krótkim związku z Alex i pracą z młodą, gniewną, aczkolwiek romantyczną Natalie, Ryan jest w stanie się zmienić? Może i by chciał, ale nawet nie ma ku temu możliwości. Zakończenie, jak już wspomniałem, nie jest jednoznaczne. Ale nawet osiągnięcie 10 milionów mil w powietrzu, nie sprawiły aż takiej radości Ryanowi, a czekał na tę chwilę bardzo długo. Bardzo dobre, stonowane kino.[strona_podzial]

Tytuł oryginalny: Up In The Air
Produkcja: USA
Rok wydania: 2009r.
Dystrybutor: United International Pictures
Reżyseria: Jason Reitman
Scenariusz: Sheldon Turner, Jason Reitman
Zdjęcia: Eric Steelberg
Obsada: George Clooney, Vera Farmiga, Anna Kendrick
Gatunek: Dramat, Komedia
Czas trwania: 109min.

Ocena:  9/10

Autor recenzji Juliusz Żebrowski

Witryna jest częścią StacjaKultura.pl i sponsoruje ją AMSO Rent Wynajem komputerów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *