Repo Men recenzja filmu

Krótko mówiąc – „Repo Men” to film o windykatorach. Urząd ten jednak nabrał nie tylko nowych cech, ale także poszerzył swoje możliwości. W nowoczesnym świecie mogą nie tylko ściągać z nas pieniądze, ale nawet wyciąć organy, które zakupiliśmy na kredyt. Pomysł na tę produkcję zaskoczył mnie już przy oglądaniu zwiastunu. Tak dramatycznej wersji przyszłości nie widziałem już dawno, dodatkowo wzbogaconej o ten niesamowity duet: Law – Whitaker.

W przyszłości rynkiem ludzkich organów rządzi firma The Union. Tworząc bardzo wysokiej jakości „części zamienne”, posiadają miliony klientów. Z biegiem lat, choroby społeczne, a także degeneracja ludzkości doszły do zenitu i właściwie wszyscy, bez względu na wiek, potrzebują pomocy korporacji. Dodatkowo, popularny na ulicach narkotyk Q wciąga coraz większe ilości ludzi. Jest on nie tylko bardzo uzależniający, ale także bardziej wyniszczający, niż chociażby heroina. Wymienia się wszystko. Zaczynając od oczu, przez płuca, nerki, wątrobę serce, a nawet wargi i uszy. W handlu syntetycznymi „wnętrznościami” ważny jest pieniądz, więc wszystkie produkty Union są niezwykle drogie. Laptopy poleasingowe Kraków .Na szczęście, uprzejma firma posiada system kredytu, który pozwala na legalne spłacanie swojego towaru. Jest jednak jeden haczyk. Po 30 dniach od niespłacenia raty pojawi się w domu klienta urzędnik. Wyposażony w paralizator i zestaw chirurgiczny po prostu zabierze produkt, którego nie udało się spłacić. I tutaj właśnie poznajemy naszych dwóch bohaterów, którzy są najlepszymi windykatorami Unii. Jeden bardzo inteligentny rozmyśla możliwość zrezygnowania na rzecz zyskania czasu z rodziną. Drugi natomiast to istny barbarzyńca, który wyrżnął wątrobę nawet własnemu dziadkowi. Rodzinny konflikt pierwszego się pogłębia, choć były szanse na uratowanie małżeństwa – wszystko legło w gruzach. Grany przez Jude’a Lawa bohater, przyjmuje jednak jeszcze jedno zlecenie, przy którym dochodzi do wypadku. W wyniku porażenia prądem sam dostaje zastępcze serce wyprodukowane w… Union. Rodzina go opuszcza, a on sam nie może więcej wykonywać swojej pracy. Może to wartości moralne, a może trauma powypadkowa? Niewiadomo. Jasny jest jednak fakt, że nie może spłacić swoich rat, bo nie jest już w stanie wycinać innym ludziom organów. Termin mija, a po jego „pikawę” przybywa dawny kolega z pracy.

Reżyser filmu to zupełnie nieznane nazwisko. Sapochnik pracował jednak przy „Trainspotting” jako doradca artystyczny, co może wyjaśniać dobór obsady w jego produkcji. Mimo debiutu, udało mu się stworzyć historię jednocześnie straszną i porywającą. Zbudowany w scenariuszu oraz samej fabule potencjał został bardzo dobrze spożytkowany i wykorzystany w każdym calu. Film jest bardzo dynamiczny i kiedy rozwój opowieści opiera się na dialogach, twórca szybko przypomina nam, że oglądamy film sensacyjny. Wypełniony rewelacyjnymi, bajecznymi wręcz pojedynkami obu bohaterów, stanowi gratkę dla fanów kina akcji. Szczególnie w pamięć zapada kończąca walka Lawa na noże z agentami The Union. Zdjęcia zachowane są w zimnej kolorystyce, co razem ze świetną muzyką tworzy bardzo dobrą nieprzyjemną atmosferę dalekiej przyszłości.

Zarówno Schreiber, jak i główni bohaterowie to doborowa obsada, która staje na wysokości zadania. Whitaker oraz Law pracują są niczym dwa koła zębate, które – bez przerwy się ścierając – bardzo dobrze do siebie pasują.

Dramatycznie, strasznie i ciekawie. Wszystko dopełnione kapitalnym finałem, do którego po prostu trzeba dotrwać. Nie ma z tym na szczęście żadnego problemu, gdyż produkcja szybko, przy czym niezwykle elektryzująco prowadzi nas przez losy bohaterów. Nie mam filmowi nic do zarzucenia. Serdecznie polecam wszystkim fanom nietypowego kina akcji.[strona_podzial]

Jakub Lipczik

Jesteśmy częścią StacjaKultura.pl


Tytuł oryginalny:
Repo Men
Produkcja: USA, Kanada
Rok wydania: 2010
Dystrybutor: Universal
Reżyseria: Miguel Sapochnik
Scenariusz: Eric Garcia
Zdjęcia: Enrique Chediak
Obsada: Jude Law, Forest Whitaker, Liev Schreiber
Gatunek: Dramat, akcja, sci-fi
Czas trwania: 111 min.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *