Pieśni z Drugiego Piętra recenzja filmu

Po owej drodze idzie para z małą dziewczynką w białej sukience i równie białej przepasce na oczach. W pewnym momencie kobieta żegna się  z nią, a mężczyzna prowadzi dziewczę na koniec pomostu. Powoli się oddala, a na jego miejsce przychodzi kobieta w czarnej garsonce. Czarna garsonka szybkim ruchem rąk zrzuca małą istotę w przepaść. Słychać krótki, dziecięcy pisk rozdzierający ciszę. Kobieta wraca do czarno-białego szeregu, a wtedy zaczynają grać pieśni pochwalne.

Dziwne? To mało powiedziane.  Właściwie trudno jednoznacznie określić charakter „Pieśni z drugiego piętra”;  to pełne absurdów, które bawią i szokuja,  a także nieokrzesanej refleksji dzieło szwedzkiego reżysera- Roya Anderssona.  Po kilku latach nagrywania reklam telewizyjnych, odważył się na to przedsięwzięcie, które spotkało się z zachwytem widzów i m.in. specjalną nagrodą jury w Cannes.

laptopy poleasignowe Kraków

Film oparty na bazie poezji peruwiańskiego poety Cesara Vallejo, tworzony oczami Szweda (co już można uznać za mieszankę południowo-amerykańskiego temperamentu i skandynawskiej sterylności)  opowiada o ludzkiej samotności i niemocy, z którą nie zawsze można zwyciężyć.

Każdy może znaleźć tam coś na wyłączność- kadr, spojrzenie czy też słowo. Choć nie znajdziemy tam ani  banalnego  romansu, ani wyciskającego łzy dramatu- jakich z resztą wiele- skończymy oglądać „Pieśni z drugiego piętra” poruszeni, zastanawiając się, czy czasem i my również nie jesteśmy  z owego drugiego piętra?[strona_podzial]Tytuł oryginalny: Songs from the second floor
Produkcja: Norwegia, Szwecja, Dania
Dystrybutor: Gutek Film
Rok wydania: 2000
Reżyseria: Roy Andersson
Zdjęcia: Robert Komarek
Muzyka: Benny Andersson
Obsada: Lars Nordh, Stefan Larsson, Bengt C.W. Carlsson
Gatunek: Dramat, komedia, surrealistyczny
Czas trwania: 89 min.

Sara B

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *