Piątek 13-go recenzja filmu

Whitney, Mike, Clay, Trent oraz Jenna to piątka przyjaciół, która wraz z innymi młodymi ludzmi spędza czas na obozie nad jeziorem Crystal Lake. Początkowo, wszystko wygląda spokojnie, a wręcz sielankowo. Idealny czas na mocno zakrapiane imprezy i seks. Nagle jednak wszystko zamienia się w najgorszy koszmar, gdy każda z osób staje się celem maniakalnego mordercy. Jason Voorhees zaczął bowiem swoje kolejne polowanie…

Jason powrócił po raz kolejny. Tym razem mamy doczynienia z remakem oryginalnej, pierwszej częśći filmu. Wykonanej w zresztą w dość przyzwoity sposób. Film na pewno zadowoli fanów Jasona i tegoż gatunku. A ci, którzy z najsławniejszym mordercą amerykańskich produkcji nie mieli jeszcze do czynienia, będa mieli okazję go poznać. W porówaniu z orygniałem- na ekranie mamy zdecydowanie więcej nagości, ofiar i krwawych scen. Film dosłownie pędzi, podobnież do Jasona, którego maczety nic nie jest w stanie zatrzymać. Zawiedzeni zapewne bedą się czuli widzowie, lubiący wymyślne mordowanie ofiar. Większość po prostu dostaje wielokrotnie maczetą Jasona. Ale nie ma, co się dziwić, albowiem film- robiony przez twórców „Teksańskiej masakry piłą mechaniczną”- nie miał prawa posiadać wymyślnych scen mordów. Laptopy poleasingowe

W postać mordercy wiela się nowy aktor- Derek Mears. Trzeba przyznać, że udało mu się zagrać naprawdę dobrze. Sceny ze zbiżeniami na oczy Jasona wypadają świetne. Po tym, co prezentowali wcześniejsi, „drewniani” aktorzy, wcielający się w tego mordercę- Mears pokazał kawał dobrego warsztatu aktorskiego. Co do reszty aktorów… coż- same nieznane, młode twarze. Niestety nie wróżę nikomu z nich większej kariery filmowej. Ale jako tzw. mięso armatnie sprawdzają się świetnie.

„Piątek 13-go” to typowy kiczowaty horror. Remake utrzymuje ten styl. I właściwie nie ma się czego czepiać, bo o to w tego typu kinie właśnie chodzi. Szkoda, że producenci filmu nie wykazali się chęcią zrobienia naprawdę świetnego filmu- zrobili go przeciętnie. Marcus Nispel specjalistą od horrorów nie jest, tak więc chyba od początku nie można było spodziewać się świetnego widowiska. Grupa nastolatków, nagość, rzeź- wszystko, co być powinno, jest. Film zdecydowanie kierowany do fanów Jasona. Jak w końcu nie darzyć można sympatią, powracającego niczym bumerang, świra z maczetą?[strona_podzial]

Tytuł oryginalny: Friday The 13th
Produkcja: USA
Rok wydania: 2009
Dystrybutor: United Internacional Pictures
Reżyseria: Marcus Nispel
Scenariusz: Mark Swift
Zdjęcia: Daniel Pearl
Muzyka: Steve Jablonsky
Obsada: Derek Mears, Jared Padelecki, Amanda Righetti
Gatunek: Horror
Czas trwania: 97 min.
autor recenzji; Daniel Rodzoch
Ocena:
6 /10

Jesteśmy częścią StacjaKultura.pl, a sponsoruje nas laurem.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *