Dracula recenzja filmu

Dracula. O tej postaci nakręcono dziesiątki filmów. W jednych przypominał upiornego stwora, w innych demonicznego księcia ciemności dybiącego na mdlejące niewiasty. W filmie reżyserii Francisa Forda Coppoli Dracula przybiera nową postać – mężczyzny, którego życie determinuje tęsknota za utraconą miłością.

Czytaj dalej Dracula recenzja filmu

Uczeń Czarnoksiężnika recenzja filmu

„Książe Persji” to film bardzo dobry i efektowny. Zarobił dużo pieniędzy oraz sprawił, że nazwisko Bruckheimer jeszcze raz pojawiło się na ustach wielu widzów. Producent jednak chciał bardzo szybko pójść za ciosem, co skończyło się słabą produkcją, do której notabene wciągnął nawet Nicolasa Cage’a. „Uczeń czarnoksiężnika” to dziecko znanej nam m.in. ze „Skarbu narodów” trójcy Cage-Turteltaub-Bruckheimer. Dochodzi do tego także Disney, który przecież ostatnio położył swoją dłoń nawet na wydawnictwie Marvel. Taka fuzja nie tylko ułatwia twórcom, którzy mają dzięki temu wiele środków do produkcji, ale zrzuca na właścicieli pewne brzemię. Jest nim gniew widzów, którzy wiedząc o takiej potędze technicznej filmowej drużyny domaga się rewelacyjnego i zapierającego dech kina. Tym razem, wszyscy się potknęli, przy czym nawet Cage nie dał rady się obronić.

Czytaj dalej Uczeń Czarnoksiężnika recenzja filmu

W Chmurach recenzja filmu

Wielu krytyków i znawców kina zarzuca mu, że w filmie nie pokazał niczego nowego. Może szkoda, że nie ma Oscara za odwagę podjęcia się konkretnej tematyki, bo Reitman na takie uznanie z pewnością zasłużył. W chmurach, dosłownie mówiąc, spędza  życie główny bohater Ryan Bingham (George Clooney). Jego marzeniem jest należenie do wąskiego grona gentelmanów posiadających złotą kartę linii lotniczych, która jest nagrodą za przelecenie 10 mln mil. Ryan jest blisko realizacji celu. Lata w pracy i koszt podróży pokrywa mu firma. Zajmuje się doradztwem zmian w karierze zawodowej, a tak po prostu zwalnia ludzi w sposób umiejętny, aby pokazać im dobre strony tej decyzji. I mowa tutaj o kryzysie, ciągle pojawiają się ujęcia pokazujące redukcję etatów, choćby zwiększająca się grupka pustych krzeseł i biurek ustawionych w nieładzie. Klamra filmu to montaż szybkich ujęć z półzbliżeniami pracowników, którzy właśnie zostają zwolnieni z pracy. Od redukcji stanowisk pracy się zaczyna i na tym się kończy – życie kołem się toczy. I to m.in. wskazuje na to, że głównym tematem jest właśnie kryzys, z którym spotykamy się każdego dnia w naszej rzeczywistości. Można chodzić z głową w chmurach i po prostu nie chcieć zobaczyć prawdziwego problemu.

Czytaj dalej W Chmurach recenzja filmu

Koszmar z ulicy Wiązów recenzja filmu

Poza kilkoma chlubnymi wyjątkami, gatunek ten sprowadzony został do roli bastionu dla cierpiących na brak oryginalności i pozbawionych nowych pomysłów producentów. Przez taki rozwój wypadków, na ekrany współczesnych kin wracają więc kultowe postaci grozy, których imiona stały się swoistym znakiem rozpoznawczym złotej ery slasherów lat 80. poprzedniego stulecia.

Czytaj dalej Koszmar z ulicy Wiązów recenzja filmu

Thor recenzja filmu

Całe uniwersum Marvela powoli wypełnia się kolejnymi postaciami – przygotowując nas jednocześnie do „The Avengers” w 2012 roku. Bardzo przyjemnym aspektem są też krótkie filmiki wprowadzające do następnych części,  a pojawiają się po każdej ekranizacji spod skrzydeł Marvel Studios (zaczęło się już od „Iron Mana”). Jak wiadomo „Mściciele” to Wasp, Spider-Man, Wolverine, Hulk/Banner, Iron Man i właśnie bóg piorunów Thor. Bohater nowego filmu razem z Kapitanem Ameryką był założycielem grupy, która podlegała Nickowi Fury, a także organizacji S.H.I.E.L.D. Członkowie „Avengers” zmieniali się przez lata, ale fasadę grupy stanowili wyżej wymienieni superbohaterowie. Twórcami ich przygód byli: ojciec X-Menów Stan Lee i twórca „Fantastic Four” Jack Kirby. Kilka z nich miało już swoje filmy ale przed nami jeszcze przygody Fury’ego, Cap’a i co najmniej dwa spin-offy, m.in. o poruczniku „Hawkeye” (genialnym snajperze-łuczniku odgrywanym przez Jeremy’ego Rennera).  Kolejną ekranizacją zaczynamy od celtyckiego boga-wojownika.

Czytaj dalej Thor recenzja filmu

Teoria spiskowa Marvela!

Obecnie znane jako Marvel Studios, przy czym wykupione przez Walt’a Disneya, kiedyś musiało korzystać z pomocy innych wytwórni filmowych. Powstałe w 1939 roku wydawało swoje mało znane powieści obrazkowe w gazetach. Potem- jako Atlas Comics- coraz bardziej rozwijało swoją działalność. W końcu, po wielu, można by rzec reinkarnacjach, stało się jednym z najważniejszych komiksowych wydawnictw w Stanach Zjednoczonych w 1960 roku. Pozyskało m.in. takie postaci jak: Stan Lee, Jack Kirby czy Steve Ditko i stworzyło największy koncern komiksowy- obejmujący na chwilę obecną nie tylko rysowane historie, ale również filmy, gry, animacje czy gadżety.

Czytaj dalej Teoria spiskowa Marvela!