Manna recenzja filmu

Polska kinematografia stoi obecnie na przerażająco niskim poziomie. Kolejne produkcje w stylu np. „męska odpowiedź na Lejdis”, widniejąc przy tym na co drugim plakacie w kinie – po prostu zwalają mnie z nóg. Komedie może i Polakom wychodzą, ale ile można ich jeszcze kręcić? Tym bardziej, że filmy o walczących w obronie ojczyzny żołnierzykach z szabelką w ręku przestały być już nawet dobrym „dowcipem”. Na ratunek przychodzi jednak młody debiutant, który swoim pierwszym dziełem zdobywa nagrody i daje mi nadzieję na lepsze jutro polskiego kina.
Czytaj dalej Manna recenzja filmu

Flyboys (Bohaterska Eskadra) – recenzja filmu

Zanim była bitwa o Pearl Harbor – w powietrzu walczyła eskadra „Lafeyette”. Premiera filmu obeszła się bez większego rozgłosu. Uważam, że powinno być zupełnie inaczej, ponieważ owo niesamowite przedstawienie traktuje temat I wojny światowej w całkiem inny sposób. Oparte na prawdziwych wydarzeniach, przedstawia historię eskadry, stworzonej we Francji do najlepszych walk powietrznych i misji specjalnych. Oddział „Lafeyette” był elitarną grupą, która odmieniała rezultaty bitew I wojny światowej oraz prowadziła niesamowite walki z równie dobrze wyszkolonymi niemieckimi pilotami, walczącymi na trójpłatowcach. Nasi bohaterowie, z różnych przyczyn, spotykają się w jednym oddziale. (Wynajem komputerów

Jedni zaciągnęli się z powodu bankructwa; drudzy, gdyż rodzina ich nie akceptowała; pozostali, ponieważ chcieli „coś” udowodnić. Pośród nich jest również czarny bokser, który miał dość wzmagania w sobie agresji na ringu. Powiedziano im, żeby się zbytnio nie przyzwyczajali i niczego nie planowali, albowiem życie takiego pilota trwa od 3 do 6 tygodni. Rekruci egzystują w dostatku tudzież praktycznie bezproblemowo. Starają się nie rozczulać nad poległymi przyjaciółmi w boju. Ich jedynym zadaniem jest stawiać się na wezwanie i wzorowo wykonywać tzw. „błyskawiczne misje”. Czy w tak krótkim czasie jest miejsce na uczucia i emocje? Na miłość nie, bowiem wkrótce zginą. Mimo to muszą żyć na pełnych obrotach – nigdy nie wiadomo, co może ich spotkać w powietrzu…

Film stanowi spektakularne kino akcji – akrobacje powietrzne wyglądają fenomenalnie oraz sprawiają, że mamy wrażenie osobistego udziału w podniebnych bitwach. Przepiękne zdjęcia idealnie oddają piękno latania, ale także realistykę I wojny światowej. Mamy ponadto okazję zobaczyć walkę piechoty. Aktorzy świetnie odgrywają rolę zagubionych młodzieńców, którzy z dnia na dzień stają się podniebnymi wojownikami. Zmieniają się nie tylko jako mężczyźni, ale również jako piloci tudzież żołnierze. Pieczę nad nimi sprawuje dobroduszny, francuski kapitan – grany przez Jean’a Reno – już od pierwszej minuty zaskarbia sobie naszą sympatię.

Flyboys („Bohaterska Eskadra”) to jedna z najlepszych ekranizacji wojennych ostatnich lat. Smaku dodaje ponadto fakt, że produkcja oparta jest na prawdziwych wydarzeniach. Opowiada losy cichych bohaterów, o których większość z nas nigdy nie słyszała, a warto poznać ich historię i dowiedzieć się, jakimi byli bohaterami.

Produkcja:
USA, Francja, Wielka Brytania
Rok wydania: 2006
Dystrybutor: Kino Świat
Reżyseria: Tony Bill
Scenariusz: Phil Sears, Blake T. Evans
Zdjęcia: Henry Braham
Muzyka: Trevor Rabin
Obsada: James Franco, Philip Winchester, Jean Reno
Gatunek: Akcja, wojenny, dramat
Czas trwania: 140 min.

Ocena: 8/10

Autor Recenzji: Jakub Lipczik

Jesteśmy częścią Stacjakultura.pl a sponsoruje nas AMSO Rent Wynajem laptopów

Shortbus recenzja filmu

Towarzyszą mi: ratownik o najsmutniejszym spojrzeniu z jakim się spotkałem oraz jego nieustannie uśmiechający się chłopak. Terapeutka dla par, która wydaje się nieco spięta. Jej chłopak – typ „Piotrusia Pana”. Model, któremu w poszukiwaniach partnera pomaga elektroniczne urządzenie. Spełniająca sadomasochistyczne fantazje prostytutka oraz niepozorny recenzent. Najkrócej rzecz ujmując: barwne towarzystwo. Wypada więc odsunąć zmęczenie na bok, bo szykuje się bardzo ciekawa wycieczka

Czytaj dalej Shortbus recenzja filmu

Dziennik zakrapiany rumem recenzja filmu

Zasiadłem przed klawiaturą mojego komputera obok postawiłem butelkę rumu. Zastanawiam się co wybrać: rum czy pisanie? Wybór wydaje się oczywisty: odkręcić butelkę, wlać odrobinę trunku do kryształowej szklaneczki i rozpocząć pisanie. Jednak jedna rzecz nie pozostawia mi spokoju czy do końca tego tekstu wytrwam uderzając w czarne klawisze klawiatury, podczas gdy w moich żyłach w rytm jej odgłosów będzie wędrował promil alkoholu. Jednak zasmucę fanów pisania „pod wpływem” i do tekstu podejdę z trzeźwym umysłem i równie trzeźwo trzymającymi się palcami. Może to być jednak trudne zwłaszcza, gdy porwałem się na pisanie o filmie, który rum ma w tytule, bo właśnie o Dzienniku zakrapianym rumem będzie ten tekst.

Czytaj dalej Dziennik zakrapiany rumem recenzja filmu

Przeminęło z wiatrem recenzja

Opowiadał o miłości czwórki ludzi, na tle wojny, która nawiedziła Stany Zjednoczone w drugiej połowie XIX wieku. Gdy na scenie europejskiej grzmiały pociski artyleryjskie, a łzy napływały do ludzkich oczu z powodu tragedii jak najbardziej realnej, w amerykańskim kinie na terenie Kalifornii, specjalnie wyselekcjonowana publiczność ocierała łzy po seansie wstępnej wersji „Przeminęło z wiatrem”. Czytaj dalej Przeminęło z wiatrem recenzja

Amerykanin recenzja filmu

Pewne jednak jest to, że znakomitą kreację w „Amerykaninie” stworzył George Clooney, który obraz ten zdominował w każdym calu. Do tej roli nie nadawał by się nikt inny, gdyż to właśnie gwiazdor, który zaczynał w „Ostrym dyżurze” samą swoją postawą, mimiką i gestami doskonale odzwierciedlił charakter głównego bohatera w filmie Corbijna.

Czytaj dalej Amerykanin recenzja filmu