Odmienne Stany Moralności recenzja filmu

„United States of Leland”, czyli „Odmienne stany moralności” jest widowiskiem niezwykle inspirującym. Siłą obrazu są głównie dialogi oraz Ryan Gosling jako tytułowy Leland. Szczerze powiedziawszy, trudno sprecyzować gatunek owej produkcji. Moim zdaniem niewiele ma wspólnego z kryminałem, a po części – teoretycznie – nim jest. Trzeba „wejść” całkowicie w ten film, aby go zrozumieć. Nie jest to bowiem prosty obraz, przy czym ma do przekazania doprawdy wiele. Warto oderwać się od naszej rzeczywistości na niespełna dwie godziny i zanurzyć się w zagmatwanym świecie, jaki prezentują nam „Odmienne stany moralności”.


Ile człowiek jest w stanie znieść? Co akceptuje, a czego nie? Kiedy czuje smutek? Czy jest szczęśliwy? Czy wie, co to jest miłość? W ogóle co to jest miłość? Zgodnie z mniemaniem Lelanda owo uczucie nie ma nic wspólnego z sercem, to prostu chemia, coś, co sprawia, że myślisz o tym, kogo kochasz. A kiedy jesteś w kimś zakochany, odczuwasz głęboko skrywany smutek. Zatrzymujesz się bowiem w miejscu, nie idziesz wytyczoną przez siebie ścieżką życia. Poza tym wiesz, że to uczucie się ulotni i pozostawi po sobie tylko poczucie niedosytu. Laptopy poleasingowe Warszawa

Leland zabił, lecz to nie jest głównym tematem filmu. Postacie są w „Odmiennych stanach moralności” jednostkami istotnymi, bo jest ich wiele i są ze sobą bardzo ściśle powiązane. Na warsztat zostają wzięte dwie rodziny. Każda z nich jest nieco zagubiona. Pollardowie ze względu na upośledzonego syna, a Fritzgeraldowie przez dziwnego ojca (Kevin Spacey), który podróżuje wiele po świecie, jest pisarzem i aktorem oraz nie ma czasu wychować swojego syna- Lelanda.

Film zaczyna się sceną z dnia morderstwa, dokonanego przez Lelanda. Po tym zdarzeniu, w więzieniu bohater poznaje pewnego czarnoskórego nauczyciela, któremu opowiada o motywach swojej zbrodni. Widz ma szansę spojrzeć na świat oczami Lelanda. Nie musi się z nim godzić, ma po prostu go wysłuchać. W filmie nie ma większych zwrotów, to nie akcja jest ważna. Najważniejsza jest psychika bohatera.

Reżyser lansuje w filmie tezę, że każdy popełnia jakieś błędy. Cała historia krąży wokół tego tematu. Każdy z bohaterów ma coś na sumieniu. Leland charakteryzuje świat i ludzi, zaś twórcy obrazu jedynie przedstawiają i odzwierciedlają ową rzeczywistość na ekranie. Film jest pełen smutku i żalu. Do Boga? A może nie ma Boga? Może istnieje tylko Dobro i Zło? Człowiek popełnia błędy, często z własnej woli i później stara się je naprawić, lecz wie, że świadomość skrzywdzenia drugiej osoby, pozostanie do końca. Tylko czy ten, który rani, zawsze odczuwa wyrzuty sumienia? Wszystko sprowadza się do moralności ludzkiej. Przyznaję, jest to trochę pesymistyczny pogląd na świat. Ale nikt nie może powiedzieć, że nieprawdziwy.

Leland nie jest chory psychicznie. Wręcz przeciwnie, jest bardzo inteligentny, ma odmienne poglądy. Jego myśli są niemal filozoficzne, pozostawiają na widzu grymas ogromnego smutku. Świat w „Odmiennych stanach moralności” pozbawiony jest jednoznacznego szczęścia. W pewnym momencie jednak reżyser nieco pogubił się w realizacji scenariusza. Pod koniec filmu, zaczynają nieco irytować wzmianki bohaterów o popełnionych przez siebie czynach. Może twórcy chcieli aż nadto podkreślić owo „poczucie zła”?

Film jest dla mnie świetną produkcją. Porusza bardzo głębokie pod względem moralnym tematy. A więc Leland, zabijając, chciał przekonać się, czy jego też dopadnie moralność? Chyba tak. Czy doznał jednak tego uczucia? Poza poruszającym tematem obrazu, bardzo dobrze spisali się aktorzy. Co prawda, Kevin Spacey, miał do odegrania co najmniej dziwną rolę egoistycznego i zamkniętego na innych ojca Lelanda, ale Ryan Gosling, jako główny bohater, spisał się znakomicie. Tchnął w niego wiele melancholii. Film warto obejrzeć.  Porusza wiele ciekawych motywów związanych z życiem. Nikt w tym obrazie nie jest do końca szczęśliwy. Każdy popełnia bowiem błędy. [strona_podzial]
Juliusz Żebrowski

Jesteśmy częścią StacjaKultura.pl, a ten tekst jest własnością tej witryny.

Tytuł oryginalny:
The United States of Leland
Produkcja: USA
Rok wydania: 2003
Dystrybutor: Monolith
Reżyseria: Matthew Ryan Hoge
Scenariusz: Matthew Ryan Hoge
Zdjęcia: James Glennon
Muzyka: Jeremy Enigk
Obsada: Randall Bosley, Maria Arce. Michelle Williams, Kevin Spacey
Gatunek: Dramat, kryminał
Czas trwania: 108 min.

Ocena:
8/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *