Gigantyczny recenzja filmu

Czy zakochane pary powinny go obejrzeć w walentynkowy wieczór? A to już zależy od pary. Bo to niby jest komedia romantyczna- właśnie… niby. Z komedią „Gigantyczny” ma jednak niewiele wspólnego, bardziej z miłością. W największym stopniu jest to obraz refleksyjny i niejednoznaczny. Bardzo urzekła mnie w tym filmie główna para aktorska- Zooey Deschanel oraz Paul Dano. Charakterystyczne osobowości. Zooey, znana ze swej charyzmy i kobiecej wolności, zaistniała w „500 dni miłości”, natomiast Dano dał się nam poznać jako skryty w sobie introwertyk w „Małej Miss”.

„Gigantyczny” to z pozoru mieszanina dziwnych i niezwiązanych ze sobą pomysłów. Zależy jak na ten film spojrzymy. Od razu wybijmy sobie z głowy sny o komedii romantycznej, nie jest to również wzniosły romans, bardziej komediodramat na tle miłosnym, ale też nie do końca. Chyba najlepsze są właśnie filmy niejednoznaczne. Choć trzeba przyznać, że istnieje bardzo cienka granica między niejednoznacznym pięknem, a  przerostem formy nad treścią. To właśnie zarzuty wobec „Gigantycznego”- że o niczym nie opowiada w sposób spójny, jest nielogiczny, zupełnie oderwany od rzeczywistości.

Istotną próbą dla widza jest wątek bezdomnego, którego gra Zach Galifianakis. Dla opornych wydać może się on głupi i niespójny, lecz w jakiś sposób odzwierciedla  wewnętrzne lęki bohatera, które cały czas za nim podążają. Nagłe zniknięcie bezdomnego, można również interpretować jako zwiastun spełnienia oraz szczęścia dla Briana (bohatera). Jest to jednak subiektywna wizja, jedna z wielu możliwych.

laptopy poleasingowe Kraków

W „Gigantycznym” jest jednak wiele scen niepotrzebnych. Wątek ojca Briana wydaje się być trochę wyolbrzymiony i zbyt sarkastyczny. Reżyser chciał pewnie tym samym scharakteryzować główną postać jako totalnego odmieńca rodziny i przez to trochę odszedł od konwencji.

Nawiązując do bohatera- jest on człowiekiem samotnym. Sprzedaje materace oraz łóżka, żyje beztrosko, a jego jedynym życiowym celem (od czasów dzieciństwa) jest adopcja chińskiego dziecka. W końcu sam przestaje wierzyć, że to marzenie się spełni, bo czas mija, a Brianowi przybywa lat. Poza tym jest kawalerem bez  perspektyw. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Happy (swoją drogą fantastyczne imię). Kobieta od początku jest inna. Wskazuje na to choćby scena, kiedy przychodzi do sklepu Briana w celu odebrania łóżka, które kupił jej ojciec i… zasypia na nim budząc się kilka godzin później. Para czuje do siebie chemię, lecz wszystko rozgrywa się w szalenie niekonwencjonalny sposób. Happy bowiem nie jest odpowiedzialna, nie wiadomo gdzie pracuje, ile zarabia i czy w ogóle zarabia. Ma dzianego, chorobliwego ojca, dosłownie niczym się nie przejmuje, jest jakby oderwana od Ziemii, kompletnie nonszalancka. Bohaterowie w końcu łączą się ze sobą, uprawiają seks w aucie ojca Happy oraz tworzą związek. Są odzwierciedleniem dwóch różnych charakterów. Brian wydaje się być odpowiedzialny i poważny, a Happy jest jego przeciwieństwem. Ten brak odpowiedzialności u kobiety i jej zbyt uwydatniona, nieograniczona, przy czym niepohamowana wolność powodują kryzys w związku bohaterów.

Te relacje w „Gigantycznym” pokazane są w świetny sposób, bardzo charakterystycznie. A i tak wszystko sprowadza się do miłości i uczuć. Happy tak naprawdę nie zdaje sobie z tego sprawy, żyje zbyt beztrosko, jednak dzięki Brianowi zaczyna to dostrzegać. Mężczyzna zaś zawodzi się na partnerce i desperacko oczekuje  pojawienia się szansy na adopcję. Wszystko kończy się w sumie niejednoznacznie. W końcówce jest parę takich wspaniałych ujęć, które doskonale odzwierciedlają zmieszanie i brak obycia z ludźmi przez Happy. Są to sceny, które mimo wszystko dają nadzieję- podtrzymują na duchu. Nie chcę zdradzać jak się to wszystko kończy, po prostu obejrzyjcie.

„Gigantyczny” może i nie jest filmem typowo romantycznym, lecz mimo wszystko nadaje się na walentynkowy wieczór. Ten obraz to nieco refleksji, filmowej dziwności, uczuć,  uczenia się odpowiedzialności oraz szeroko pojętej sztuki życia. Jest godny obejrzenia ze względu na wspaniałe kreacje głównych bohaterów. Dzieło Aseltona to produkcja dla par, co nie oznacza, że single nie mogą go zobaczyć, a wręcz przeciwnie. Trzeba tylko inaczej się do niego nastawić. To nie jest bowiem zwykłe romansidło.[strona_podzial]
Juliusz Żebrowski

Jesteśmy częścią StacjaKultura.pl


Tytuł oryginalny:
Gigantic
Produkcja: USA
Rok wydania: 2008
Dystrybutor:
Reżyseria: Matt Aselton
Scenariusz: Matt Aselton, Adam Nagata
Zdjęcia: Peter Donahue
Muzyka: Roddy Bottum
Obsada: Zooey Deschanel, Paul Dano, Zach Galifianakis
Gatunek: Komedia romantyczna, dramat
Czas trwania: 98 min.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *