Apocalypto recenzja filmu

Reżyser przedstawił w tym filmie swoją wizję drogi krzyżowej Chrystusa, zrealizował obraz z wielką surowością i brutalnością. Nie inaczej jest w przypadku „Apocalypto”.

„Pasja” i „Apocalypto” to zupełnie dwa oddzielne fabularnie filmy. Zdjęcia do tego drugiego powstawały w 2006r. w całkowitym ukryciu. Mel Gibson nie tylko napisał scenariusz, ale wziął się też za produkcję i oczywiście reżyserię. Można więc powiedzieć, że „Apocalypto” to jego osobisty projekt. Zapowiedzi były obiecujące.

W filmie nie występują żadne gwiazdy, fabuła opowiada o końcu cywilizacji Majów, a bohaterowie posługują się rodowitym językiem. Historia opiera się na przeżyciach jednego z wielu wojowników amazońskiej dżungli – Łapy Jaguara. „Apocalypto” rozwija się stopniowo, najpierw opisywane są przeżycia bohaterów, ich wzajemne relacje, codzienne czynności, polowania itd. Wszystko ukazane jest na przykładzie jednego z plemion. Wśród nich Łapa Jaguara jest mężczyzną szanowanym, młodym i nieco beztroskim. Chce być dobrym ojcem dla swojego dziecka. Od początku jednak możemy zaobserwować, że jest człowiekiem innym od pozostałych, wyjątkowym. Wydaje się być nieco przestraszony wizją wkroczenia w bezwzględną dorosłość, czasami działa pod wpływem strachu.

Nadchodzi czas próby dla Łapy Jaguara. Pewnego dnia jego wioskę napada inne plemię. Bohaterowi udaje się jednak sprytnie ukryć swoją ciężarną żonę i dziecko, a sam wybiera się do miejsca kultu – legendarnego kamiennego miasta. Podróż ta wydaje się być dla bohatera kompletną niewiadomą. Dopiero później zdaje sobie sprawę, że ma zostać złożony w ofierze tamtejszym bożkom. Wtedy zaczyna się wielka ucieczka Łapy Jaguara w amazońską dżunglę. Jest to o tyle trudne, że jego wrogowie są wręcz zdesperowani, aby schwytać bohatera. Mężczyzna musi nie tylko uciec swoim przeciwnikom, ale również sprostać niepoznanej jeszcze naturze i wrócić po swoją rodzinę.

„Apocalypto” niewątpliwie wciąga. Ogromną zaletę stanowią zdjęcia Deana Semlera, który z łatwością operuje kamerą w dżungli. Sceny gonitw, pościgów, polowań są sfilmowane bardzo efektownie. To również zasługa sprawnej reżyserii Mela Gibsona, który realizuje fabułę. Tym filmem przekonał mnie do siebie całkowicie. Dawno nie oglądałem obrazu, który wciągnął mnie w tak dużym stopniu już od pierwszej minuty. Mimo że film trwa ponad dwie godziny, nie nudzi i stale trzyma w napięciu.

Film wydaje się być produkcją perfekcyjną. Zaskakuje, nie jest przesadzony ani naciągany, ma świetną muzykę i wspaniałą, egzotyczną scenerię. Cały czas podążamy śladami Łapy Jaguara, mamy okazję poznać wszelkie niebezpieczeństwa czyhające w dżungli. Może pod koniec filmu robi się zbyt heroicznie i patetycznie, ale to zupełnie nie przeszkadza w oglądaniu. Gibson niewątpliwie poradził sobie z tematem, bo chociaż historia może wydawać się z pozoru nieco naiwna i wyolbrzymiona, w rzeczywistości taka nie jest.

Ten, kto jednak spodziewał się opowiedzenia historii schyłku cywilizacji Majów, ich wewnętrznego rozłamu oraz momentu wkroczenia na ich ziemię konkwistadorów, mocno się zawiedzie. Mel Gibson jedynie sygnalizuje to zjawisko, szczególnie pod koniec filmu. „Apocalypto” nie ma w sobie dużej dawki historii, bo reżyser postawił na akcję i świetną pod każdym względem, wciągającą opowieść.[strona_podzial]

Tytuł oryginalny: Apocalypto
Produkcja: USA
Rok wydania: 2006
Dystrybutor: Monolith
Reżyseria: Mel Gibson
Scenariusz: Mel Gibson, Farhad Safinia
Zdjęcia: Dean Semler
Muzyka: James Horner
Obsada: Rudy Youngblood , Dalia Hernandez, Jonathan Brewer
Gatunek: Dramat, przygodowy
Czas trwania: 139 min.

Ocena: 8/10

autorem recenzji jest Juliusz Żebrowski

Sponsorem witryny jest sieć sklepów AMSO Komputery poleasingowe. Blog jest częścią StacjaKultura.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *